Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luźne refleksje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą luźne refleksje. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 stycznia 2014

Pramatki

Jak to Hela? Jaka Jadzia? Przecież wszystkie nazywają się tak samo. Od Maryi – to ich idolka. Klęczą przed nią i proszą o zdrowie całej rodzinie. A wujek Marek przywiózł z NRD 1000 marek. Ciekawe, ile Leszków zdobył tato. Gdy dorosnę też będę zarabiać swoje pieniądze, a na bierzmowanie zmienię imię. Bo jak być babcią, to tylko Marysią.



poniedziałek, 19 sierpnia 2013

chodzą po głowie

- Szykujemy się już do szkoły? - zapytała kasjerka pakując pomarańczowe trampki.
- Niekoniecznie - odpowiedziałam z uśmiechem nr 5. Nadzwyczaj uprzejma pani próbowała wcisnąć jeszcze dezodorant do stóp i wkładki skórzane. Pin i zielonym. Pytanie na odchodne:
- A może potrzebujesz plan lekcji?

Gdy kupuje alkohol i czasami pytają mnie o dowód z radością wyjmuje plasticzek i wprowadzam sprzedawczynie w konsternacje. Dziś pani z obuwniczego sprawiła, że z odciskiem na pięcie dochodzę do mało zabawnej autorefleksji.


środa, 14 sierpnia 2013

wyjechali na wakacje...

Zachęcałam by spróbowali szisze. Przywieźli cały sprzęt do palenia. Ojciec chciał kupić posążek Priapusa - mitologicznego boga płodności z wyeksponowanym fallusem w czasie erekcji, ale kosztował 25 euro. Jako suwenir wybrali m.in czapke "Arafatkę". Będzie dobra na bale przebierańców - powiedziałam. Żartujesz sobie! Żółtą apaszkę dodać i w sam raz na jesień - zripostowała mama. W ten sposób zostałam ambasadorką trendów znad Morza Egejskiego. 


piątek, 8 lutego 2013

w kontakcie

 Jestem. Widzę bez wybielania, oczerniania, bez różowych soczewek. Słyszę szmery w lewej komorze sercowej. Breakbeat oddechu. Czuję każdy atom ciała. To małe cegiełki domu, w którym mam mieszkanie. Duże, przestrzenne z otwartymi oczami. Nie, nie wynajmuję. Tylko najbliższego mogę przenocować. Lubię, gdy mi pstryka prądem z tyłu głowy. Połączenie z czymś, co jest mną, ale jest poza. Gilgoczą skrzydła. Zawsze wtedy, gdy tuli  tak mocno, że aż wypadają jej pióra.

Tańczę. Wiruję z kosmicznymi okruszkami. Jestem jednym z nich.

niedziela, 7 października 2012

Jak se pościelesz, z takim Jaśkiem się prześpisz

Dziewczyny śpiewające piosenkę literacką mają obwisłe bicepsy i noszą  niemodne sukienki weselne kobiet po 50-tce. Na ich widok ślinią się łysiejący hippisi z jury. Anita Lipnicka ma mięśnie dwugłowe ramion w formie i Dżonego. Na ich koncercie w filharmonii zaczepiał mnie szalony Wojtek. Chciał tańczyć jak zagrają polską piosenkę.  Czekając na niemożliwe zaczął pisać w moim notatniku. Powiedział, że to wiersze. Potem chciał rozwiązywać zagadki. Każda ma takiego Jaśka, na jakiego zasłużyła.